Das Werkstattsystem
PL
Zobacz stronę demo
Oprogramowanie dla warsztatu samochodowego

Oprogramowanie dla niezależnego warsztatu

Zrobione dla firm od dwóch do dwudziestu osób, które nie potrzebują systemu DMS, a chcą przestać prowadzić zlecenia na kartkach: elektroniczna karta zlecenia, strona warsztatu i rezerwacja wizyt online w jednym dostępie przez przeglądarkę.

Zbudowane pod tę wielkość

Nie system, który ma sens dopiero powyżej trzydziestu osób. Działa w przeglądarce, więc wdrożenie zajmuje popołudnie, a nie projekt — bez serwera w warsztacie i bez instalacji na każdym komputerze.

Bez zmiany programów

Karta zlecenia, termin, magazyn, czas i faktura w jednym miejscu — razem ze stroną warsztatu, rezerwacją wizyt i portalem klienta. Największym pożeraczem czasu nie jest praca, lecz przepisywanie.

Przepisy wbudowane

Ciągła numeracja, obowiązkowe dane faktury i plik XML w europejskim formacie EN 16931 są w środku, nie doklejone. Faktur do KSeF nie wysyłamy — to zostaje przy księgowości.

Jak to działa

Trzy kroki. Jeden proces.

Od kontaktu online po gotowe zlecenie — bez drugiego programu i bez przepisywania.

  1. Zgłoszenie

    Klient rezerwuje online

    Sprawa, preferowany termin i dane pojazdu trafiają prosto do systemu — nie do chaosu w skrzynce.

    Hamulce · Golf VII Strona · dziś 09:30

  2. Hala

    Praca trwa na podnośniku

    Zlecenie, podnośnik, zapotrzebowanie na części i rejestracja czasu w jednym miejscu.

    WO-1042 · W toku Podnośnik B1 · Alex

  3. Gotowe

    Zamknięcie z kontrolą jakości

    Lista kontrolna, historia i status — wszystko jasne, zanim auto opuści plac.

    Zlecenie zamknięte Jakość sprawdzona · historia zapisana

Z codziennej pracy

Nie tylko wizyty — cały warsztat

To, co klienci rozpoczynają online, trafia tam, gdzie pracuje Twój zespół: do zlecenia, kalendarza, magazynu i kontroli jakości.

Strona i wizyty online

Własna strona warsztatu z usługami i przyciskiem rezerwacji — plus zgłoszenia, które potwierdzasz w kontrolowany sposób.

  • Strona z usługami, galerią, opiniami i godzinami otwarcia
  • Zgłoszenia wizyt z opisem sprawy i danymi pojazdu
  • Rezerwacja także na Twojej istniejącej stronie firmowej
  • Darmowy adres w domenie *.plan-it-now.com

Portal klienta z logowaniem

Stali klienci i floty sami widzą wizyty, historię i pojazdy — bez telefonów i bez e-mailowego ping-ponga.

  • Logowanie dla klientów prywatnych i firmowych
  • Podgląd zleceń i wizyt w portalu
  • Wiele pojazdów u jednego klienta
  • Nowe zgłoszenia prosto z portalu
Szczegółowo

Czego niezależny warsztat naprawdę potrzebuje od swojego programu

Elektroniczna karta zleceń to w Polsce dokument podpisany przez klienta

W Niemczech zlecenie jest dokumentem wewnętrznym: warsztat steruje nim pracą i nikt poza warsztatem go nie ogląda. W Polsce ta sama kartka nazywa się elektroniczna karta zlecenia i jest czymś innym — dowodem, który klient kontrasygnuje.

Rynek rozumie przez to trzyetapowy przebieg dokumentów:

  • Protokół przyjęcia pojazdu — stan i uszkodzenia spisane przy przyjęciu, ze zdjęciami zrobionymi telefonem.
  • Kosztorys — zakres i kwota, zanim ktokolwiek weźmie klucz.
  • Protokół wydania pojazdu — co zostało zrobione i w jakim stanie auto wraca.

Każdy etap ma własny status akceptacji: pomarańczowy, dopóki czeka na podpis, zielony po zatwierdzeniu. Klient kwituje go jedną z czterech dróg — kodem SMS, podpisem elektronicznym palcem na telefonie albo tablecie, kliknięciem w link, albo klasycznie na papierze. Zmiana w zleceniu uruchamia akceptację od nowa.

To nie jest funkcja dla wygody. To zabezpieczenie dowodowe warsztatu na wypadek sporu: udokumentowany stan pojazdu przy przyjęciu i udokumentowana zgoda klienta przed rozpoczęciem pracy.

Nasza odpowiedź, żeby nie było niedomówień. Kartę zlecenia prowadzimy: pojazd, klient, robocizna, części, zapisany czas i kontrola jakości wiszą na jednym dokumencie, wypełnianym również z tabletu przy podnośniku. Akceptacji klienta kodem SMS ani podpisem elektronicznym dziś nie mamy — tak samo jak wersjonowania PDF jako dowodu. Jeżeli to jest powód, dla którego zmieniasz program, zadaj to pytanie nam i każdemu innemu dostawcy tym samym zdaniem.

Niezależny, czyli ten, który nie ma za sobą sieci

MotoFocus pyta właścicieli warsztatów o nastroje metodą CAWI. W badaniu z 15 lipca 2026 roku, na 882 respondentach, wskaźnik optymizmu rozłożył się tak:

  • warsztaty w sieci — 73 punkty
  • wszystkie warsztaty razem — 70 punktów
  • warsztaty niezależne — 62 punkty

Perspektywa na przyszłość w całej próbie: około 25 procent ocenia ją jako bardzo dobrą, ponad 41 procent jako raczej dobrą, około 25 procent jako przeciętną. Komentarz autorów badania jest jednoznaczny — „Funkcjonowanie w ramach sieci zapewnia przedsiębiorcom większą stabilność i przewidywalność prowadzenia biznesu.”

Jedenaście punktów różnicy to nie szum statystyczny, tylko opis sytuacji. Warsztat w sieci dostaje przewidywalność z zewnątrz: procedury, dostawy, wspólny marketing. Niezależny musi ją sobie zrobić sam — i właśnie dlatego szuka narzędzia, które mu ją da.

Ta grupa jest adresatem tej strony. Nie ASO, nie stacja w sieci, nie firma, której potrzebny jest DMS: samodzielny warsztat od dwóch do dwudziestu osób, który chce przestać prowadzić zlecenia na kartkach i nie chce w zamian dostać systemu zaprojektowanego pod trzydzieści stanowisk.

Ile osób mieści się w cenie, zanim ta drgnie

W polskich cennikach liczba użytkowników jest osobną osią cenową i lepiej sprawdzić ją przed, a nie po. Trzy sposoby, na jakie ta oś bywa zbudowana:

  • Limit wpisany w taryfę. Tak robi to WarsztatXXL: jeden użytkownik w wersji podstawowej, pięciu w środkowej, bez limitu dopiero w najwyższej. Nie kupuje się tu funkcji, tylko miejsca przy programie.
  • Dopłata od głowy. RO App, dostawca zagraniczny rozliczający w Polsce w euro, dolicza stałą kwotę za każdego pracownika ponad taryfę, a wersja startowa ogranicza dodatkowo liczbę zleceń na trzydzieści dni. Rachunek rośnie wtedy z każdą zatrudnioną osobą.
  • Adresowanie do rozmiaru firmy. AutoZeszyt celuje wprost w firmy jednoosobowe i zespoły od jednej do trzech osób — limitu nie ma, bo produkt jest pomyślany pod jeden warsztat i jedną osobę przy komputerze.

Kwot tu celowo nie podajemy: starzeją się szybciej niż ta strona, a każdy dostawca poda swoją na jedno pytanie. Zapamiętać warto samo pytanie — ile osób mieści się w cenie i co dzieje się przy piątym mechaniku?

Konsekwencja jest zawsze ta sama i zawsze przychodzi w najgorszym momencie: rozliczanie od głowy każe zapłacić dokładnie za ten wzrost, dla którego kupuje się program. Piąty mechanik nie jest problemem warsztatu, tylko jego sukcesem — a w połowie cenników wygląda jak koszt.

U nas cena należy do warsztatu, nie do stanowiska: dwóch mechaników czy ośmiu, kwota się nie zmienia, a kolejny dostęp to zaproszenie, nie zamówienie. Warunki stoją w cenniku — i to samo pytanie warto zadać każdemu, kogo porównujesz.

Katalog części: pytanie, na które odpowiadamy „nie”

Dla polskiego warsztatu wyszukiwanie części wewnątrz systemu jest oczekiwaniem podstawowym, a nie dodatkiem. Stan rynku wygląda tak:

  • Motowarsztat ma TecRMI — dane techniczne, czasy napraw, schematy elektryczne — oraz magazyn z bezpośrednim importem ze stron dostawców części.
  • Integra Car 7 ma TecDoc WEB CATALOG.
  • WarsztatXXL i AutoZeszyt nie mają żadnego z nich.

My też nie. Nie mamy TecDoc ani TecRMI, nie mamy importu z Inter Cars ani Auto Partner i nie zamówisz u nas części u dostawcy. Magazyn prowadzimy — zapotrzebowanie wynika ze zlecenia, stan spada przy montażu, a braki widać, zanim auto stanie na podnośniku — ale numer katalogowy wpisuje się ręcznie.

Czy to jest dla ciebie granica, zależy od jednej rzeczy: ile razy w tygodniu szukasz numeru katalogowego i gdzie to dziś robisz. Jeżeli i tak masz otwartą stronę dostawcy, tracisz na tym mniej, niż się wydaje. Jeżeli katalog jest twoim głównym narzędziem, powiedz to na pierwszej rozmowie, a nie w trzecim miesiącu.

Czyje są dane i jak je stąd wyjąć

Program warsztatowy zbiera przez dwa lata rzeczy, których nie da się odtworzyć: historię pojazdów, kartotekę klientów, numery zleceń i faktur. To jest majątek, a nie zawartość dysku — i pytanie o wyjście zadaje się przed podpisem, nie po.

Trzy pytania, które powinny mieć odpowiedź w umowie, a nie w rozmowie:

  • Czy dostanę pełny eksport w każdej chwili — i ile kosztuje?
  • W jakim formacie? Eksport, którego nie czyta żaden inny system, jest archiwum, a nie przeprowadzką.
  • Co dzieje się z danymi po wypowiedzeniu i jak długo są dostępne?

Instalacja lokalna wygląda tu na wygraną, bo dane leżą u ciebie — ale wygrywa tylko wtedy, gdy da się je odczytać poza tym programem. Baza na dysku w formacie jednego producenta jest równie zamknięta jak konto w chmurze bez eksportu, tylko trudniej to zauważyć.

Najprostszy sposób, żeby zamienić obietnicę w fakt, jest ten sam u każdego dostawcy: wykonaj pełny eksport raz, w pierwszym miesiącu. Eksport, którego nikt nigdy nie pobrał, jest zapewnieniem; ten, który leży na twoim dysku, jest dowodem.

Dane powstają przy podnośniku albo drugi raz wieczorem

Pytanie o telefon i tablet brzmi w polskim warsztacie inaczej niż w opisach rynku europejskiego, bo część programów nadal się instaluje. Program zainstalowany jest tam, gdzie stoi komputer — czyli w biurze. Wszystko, co dzieje się przy podnośniku, trafia do niego z opóźnieniem i z kartki.

Czego polski rynek oczekuje od urządzenia w hali:

  • Zdjęcia pojazdu przy przyjęciu, robione telefonem i dopięte do protokołu — tak opisuje to prasa branżowa i tak działa to u dostawców prowadzących elektroniczną kartę zleceń.
  • Skan kodu AZTEC z dowodu rejestracyjnego i wyszukiwanie danych po numerze VIN — ma to Motowarsztat.
  • Osobna aplikacja dla mechanika na stanowisku i osobna dla klienta — tak rozwiązuje to Integra, programami PDS i Connect.
  • Podpis palcem na telefonie albo tablecie jako potwierdzenie kosztorysu.

Nasza odpowiedź bez owijania. Niczego nie instalujesz, więc system otwiera się w przeglądarce także na tablecie przy podnośniku: zlecenie, pojazd, zapisany czas i zużyte części wpisuje się tam, gdzie powstają. Skanu kodu AZTEC nie mamy — numer rejestracyjny i VIN wpisuje się ręcznie. Akceptacji kosztorysu kodem SMS ani podpisem elektronicznym również nie mamy.

Pytanie kontrolne do każdego dostawcy jest przy tym prostsze niż lista funkcji: ile razy ta sama informacja jest wpisywana drugi raz między przyjęciem auta a fakturą? Program dostępny wyłącznie w biurze ma tę liczbę wysoką niezależnie od tego, jak wygląda.

Chmura nie jest w Polsce oczywistością — i dlatego jest argumentem

W większości opisów rynku europejskiego przeglądarka jest domyślna. W Polsce w 2026 roku nadal nie jest, i to zmienia rozmowę.

  • Asystent Warsztat działa lokalnie na Windows 10 i 11, dane leżą na komputerze w warsztacie.
  • Warsztat24, mpWarsztat i Integra oferują chmurę oraz instalację na miejscu.
  • Rynek nadal sprzedaje licencje wieczyste — tak robi to Asystent Warsztat — bo polski właściciel warsztatu często liczy oprogramowanie jak zakup, a nie jak abonament.

Obie drogi mają sens i obie mają cenę. Instalacja lokalna oznacza, że dane są u ciebie — razem z kopią zapasową, aktualizacją i komputerem, który musi wstać w poniedziałek. Przeglądarka oznacza, że nie instalujesz nic i wchodzisz z hali, z biura i z domu — a w zamian musisz ufać dostawcy, że jutro też otworzy.

Pytanie do rozmowy handlowej brzmi więc nie „chmura czy nie”, tylko: ile potrwa u mnie wdrożenie i kto je robi? U nas trwa popołudnie, bo nie ma czego instalować — ani serwera w warsztacie, ani programu na każdym komputerze.

KSeF: jedno zdanie, żeby nie było nieporozumienia

Od 1 kwietnia 2026 obowiązek wystawiania faktur w Krajowym Systemie e-Faktur objął wszystkich pozostałych podatników — czyli także warsztaty. Obowiązek odbierania faktur przez KSeF działa jeszcze wcześniej, od 1 lutego 2026, i dotyczy każdego, również tych, którzy sami jeszcze nie muszą wystawiać.

Nasza rola w tym jest wąska i mówimy o niej od razu: faktur do KSeF nie wysyłamy i z KSeF ich nie pobieramy. Ze zlecenia powstaje u nas faktura z ciągłą numeracją i blokadą zmian, jako PDF i jako plik XML w europejskim formacie EN 16931. KSeF ma własny, krajowy schemat FA i jest osobnym obowiązkiem — wysyłkę prowadzisz dalej tam, gdzie prowadzisz księgowość.

To nie jest luka schowana w regulaminie. Część polskich dostawców — mpWarsztat, Integra, Motowarsztat, Asystent Warsztat w wyższych pakietach — wysyła do KSeF ze swojego programu i jest to realna różnica na naszą niekorzyść. Inni, jak AutoZeszyt czy RO App, zostawiają fakturę przy księgowości dokładnie tak samo jak my.

Co to znaczy w praktyce, jakie są terminy i progi oraz co konkretnie trzeba zrobić — rozpisaliśmy osobno.

Przeprowadzka bez zamykania warsztatu

Żaden warsztat nie zamknie się na tydzień, żeby wdrożyć program. Dlatego przesiadka układa się w kolejność, a nie w jeden dzień.

Co się sprawdza:

  • Najpierw dane podstawowe — klienci i pojazdy, zaimportowane, a nie przepisane. To część najdłuższa i najmniej bolesna, bo równolegle pracujesz dalej.
  • Potem przyjęcie. Od ustalonego dnia nowe zlecenia idą w całości w nowym systemie, a stare kończą się w starym. Dwie równoległe prawdy przez cztery tygodnie są nieprzyjemne, ale do zniesienia — zlecenie przeniesione w połowie nie jest.
  • Fakturowanie na końcu, świadomie na przełomie miesiąca.

Ostatni punkt ma w Polsce twardszy powód niż porządek. KSeF rozpoznaje duplikaty po danych biznesowych — NIP, rodzaj faktury i numer — a nie po sumie kontrolnej pliku, więc numer użyty drugi raz jest odrzucany twardo. Numeracja, która w trakcie przesiadki dostanie dziurę albo powtórzenie, wyjdzie na jaw dopiero w KSeF, czyli po fakcie i nie u ciebie.

Stare dane nie wędrują razem z tobą. Mają zostać czytelne, a nie edytowalne. Pełny eksport starego systemu, porządnie odłożony, załatwia to i oszczędza wariantu najdroższego: opłacania starej umowy latami wyłącznie po to, żeby móc zajrzeć we własną przeszłość. Jeżeli odchodzisz z programu instalowanego lokalnie — jak Asystent Warsztat, gdzie dane leżą na komputerze w warsztacie — zadaj to samo pytanie w wersji ostrzejszej: czy ten plik odczyta cokolwiek poza tym jednym programem?

Dziewięć pytań przed decyzją — z naszymi odpowiedziami

Krótkie na tyle, żeby zmieściły się w rozmowie handlowej, i konkretne na tyle, żeby unik było widać:

  1. Czy program wysyła faktury do KSeF i odbiera je z KSeF?
  2. Czy klient może zatwierdzić kosztorys kodem SMS albo podpisem elektronicznym?
  3. Czy jest katalog części — TecDoc, TecRMI — i czy zamówię część u dostawcy?
  4. Ile osób mieści się w cenie i co zmienia się przy piątym mechaniku?
  5. Cena jest miesięczna czy roczna, w złotych czy w euro? Ile wynosi suma za trzy lata?
  6. Dostanę pełny eksport w każdej chwili? W jakim formacie? Ile kosztuje?
  7. Faktura powstaje ze zlecenia czy obok niego?
  8. Instalacja czy przeglądarka? Kto robi kopię zapasową?
  9. Czy w cenie jest strona warsztatu z rezerwacją wizyt online?

Na trzy z tych dziewięciu odpowiadamy „nie”: na pierwsze, drugie i trzecie. Nie wysyłamy do KSeF, nie mamy akceptacji klienta kodem SMS, nie mamy katalogu części. Na dziewiąte odpowiadamy „tak” — publicznej strony warsztatu z rezerwacją wizyt online żaden polski konkurent nie reklamuje jako funkcji podstawowej, i to jest nasza jedyna prawdziwa przewaga w tym zestawieniu.

Odpowiedzi na pytania czwarte i piąte stoją w cenniku, a to, co system robi w codziennej pracy, pokazują funkcje.

Konkrety

Częste pytania

Czy to tylko strona do rezerwacji wizyt?

Nie. Wizyty online i strona to dopiero początek — sednem jest zlecenie warsztatowe z pracami, podnośnikiem, magazynem, kontrolą jakości i fakturą.

Czy klienci mogą nadal rezerwować na mojej dotychczasowej stronie?

Tak. Dzięki osadzeniu Twoja strona firmowa pozostaje na froncie — w tle działa Werkstattsystem.

Jak zacząć?

Napisz do nas, aby aktywować dostęp dla swojego warsztatu — otrzymasz własne konto ze wszystkimi funkcjami. Strona demo pokazuje wcześniej widok klienta: przykładowy warsztat ze stroną i rezerwacją online.

Oprogramowanie warsztatowe, które przyprowadza klientów.

Demo i dostęp działają przez SavePaper.work — platformę stojącą za Werkstattsystem.