Das Werkstattsystem
PL
Zobacz stronę demo
Program do fakturowania dla warsztatów

Fakturowanie dla warsztatu

Od elektronicznej karty zlecenia do faktury bez przepisywania liczb: zapisany czas i zamontowane części stają się pozycjami, z których kosztorys i faktura powstają według tej samej reguły.

Czas staje się pieniędzmi

Robocizna zapisana na karcie zlecenia staje się pozycją faktury według twojej stawki godzinowej. Usługi ryczałtowe pozostają ryczałtem.

Rozliczaj zgodnie z prawem

Obowiązkowe dane, ciągła numeracja i plik XML w europejskim formacie EN 16931 — przechowywane w sposób niezmienialny. Faktur do KSeF nie wysyłamy; ta wysyłka zostaje tam, gdzie prowadzisz księgowość.

Kosztorys i faktura się zgadzają

Oba dokumenty powstają z tych samych pozycji. Gdy jest drożej, widać która pozycja się zmieniła.

Z codziennej pracy

Nie tylko wizyty — cały warsztat

To, co klienci rozpoczynają online, trafia tam, gdzie pracuje Twój zespół: do zlecenia, kalendarza, magazynu i kontroli jakości.

Jedno zlecenie. Cała hala.

Pojazd, klient, prace, zapotrzebowanie na części, kosztorys, rejestracja czasu, kontrola jakości i faktura pozostają połączone w jednym zleceniu.

  • Planowanie prac z podnośnikiem lub diagnostyką
  • Kosztorys bezpośrednio w zleceniu
  • Rejestracja czasu start/stop dla każdego etapu pracy
  • Zamknięcie dopiero po kontroli jakości
  • Faktura jako PDF lub plik XML (EN 16931) prosto ze zlecenia
Co dostajesz

Cztery obszary. Jeden system.

Strona, hala, magazyn i zespół zazębiają się — zamiast pięciu osobnych programów. Dokładny zakres zobaczysz w cenniku.

Zlecenia w hali

Zlecenie, czas pracy, usterki i kontrola jakości w jednym miejscu — od przyjęcia po zamknięcie.

Zlecenia warsztatowe
Prace, zapotrzebowanie na części, status i historia w jednej przestrzeni roboczej.
Kosztorys
Pozycje i kwoty bezpośrednio w zleceniu.
Faktury i format EN 16931
Ciągła numeracja, blokada zmian, PDF i plik XML w formacie EN 16931 — prosto ze zlecenia. Faktur do KSeF nie wysyłamy.
Rejestracja czasu
Start/stop dla każdego etapu pracy — bez osobnego stopera.
Zgłoszenia usterek
Dokumentuj ustalenia i pilność bezpośrednio w zleceniu.
Kontrola jakości
Listy kontrolne, zanim zlecenie będzie naprawdę gotowe.
Podnośniki i stanowiska
Podnośniki, diagnostyka, myjnia i nie tylko — planowane bezpośrednio w zleceniu.
Kalendarz wizyt
Wizyty w warsztacie i zgłoszenia jak na dłoni.
Szczegółowo

Od zapisanej roboczogodziny do faktury — i gdzie kończy się nasza część

Najpierw to, o co pytasz naprawdę: co robimy z fakturą, a czego nie

Jeżeli w 2026 roku szukasz w Polsce programu do fakturowania, pierwsze pytanie brzmi „czy to wysyła do KSeF”. Odpowiadamy na nie tutaj, a nie na podstronie.

Faktur do KSeF nie wysyłamy. Ze zlecenia powstaje u nas faktura z ciągłą numeracją i blokadą zmian po wystawieniu, jako PDF i jako plik XML w europejskim formacie EN 16931. Ten format jest standardem zamówień publicznych i transakcji transgranicznych w Unii — nie jest formatem, którego wymaga KSeF. KSeF ma własny, krajowy schemat FA i jest osobnym obowiązkiem.

Żeby nie było wątpliwości także co do drugiej strony: pliku EN 16931 nie da się „przełączyć” na fakturę KSeF. To nie jest ustawienie, którego nie włączyliśmy. Schemat KSeF importuje wyłącznie polską bibliotekę typów Ministerstwa Finansów, a w całej specyfikacji API KSeF nie ma ani jednego odwołania do EN 16931, UBL czy CII.

Co z tego wynika praktycznie: wystawianie do KSeF i odbiór z KSeF zostają tam, gdzie prowadzisz księgowość — w bezpłatnej aplikacji Ministerstwa Finansów albo w programie księgowym. Nasza część kończy się na dokumencie i na tym, żeby jego treść nie powstawała drugi raz ręcznie. Terminy, progi i to, co trzeba zrobić, rozpisaliśmy osobno.

Paragon z NIP do 450 zł — reguła, którą warto znać przy ladzie

Sprzedaż przy ladzie ma w przepisach o KSeF własny wyjątek i leży on niżej, niż wielu zakłada.

Paragony z NIP nabywcy do 450 zł, uznawane za fakturę uproszczoną, są wyłączone z KSeF do 31 grudnia 2026 roku. Co równie ważne, nie liczą się też do limitu 10 000 zł, od którego zależy, czy najmniejsi przedsiębiorcy wystawiają w KSeF już teraz, czy dopiero od 1 stycznia 2027.

Obie te kwoty to progi ustawowe, a nie ceny czegokolwiek — zmienia je wyłącznie zmiana przepisu. Źródłem jest tu Ministerstwo Finansów (ksef.podatki.gov.pl), stan sprawdzony w sierpniu 2026. Jeżeli czytasz to później, jest to jedno z niewielu miejsc na tej stronie, które warto sprawdzić u źródła, zanim się na nim oprzesz.

Uczciwa granica po naszej stronie: kasy fiskalnej nie prowadzimy. Nie rejestrujemy zapłaty, nie drukujemy paragonu i nie zastępujemy urządzenia fiskalnego. Ta reguła stoi tu jako stan prawny, który wpływa na twoje liczby — nie jako nasza funkcja.

Co robimy: żarówka, wycieraczka czy dolewka płynu sprzedane przy ladzie powstają u nas jako zwykła pozycja i zwykła faktura, z tej samej numeracji co wszystko inne. Rozstrzygnięcie, czy w danym przypadku wystarczy paragon, należy do twojej księgowości — i jest to dokładnie ta rozmowa, którą warto odbyć przed końcem 2026 roku, bo wyjątek jest terminowy.

Kosztorys: ten sam dokument, dwa różne oczekiwania

U nas kosztorys i faktura powstają z tych samych pozycji. Kiedy robi się drożej, widać, która pozycja się zmieniła — bo nie ma dwóch list, tylko jedna, w dwóch stanach.

To rozwiązuje jedną połowę problemu: zgodność liczb. Nie rozwiązuje drugiej, której polski rynek od kosztorysu oczekuje — zatwierdzenia przez klienta przed rozpoczęciem pracy.

W polskiej kategorii „elektroniczna karta zleceń” kosztorys jest środkowym z trzech kroków: protokół przyjęcia, kosztorys, protokół wydania. Każdy z nich czeka w statusie pomarańczowym, dopóki klient nie potwierdzi — kodem SMS, podpisem palcem na tablecie, kliknięciem w link albo na papierze — i dopiero wtedy robi się zielony. Zmiana zakresu uruchamia potwierdzenie od nowa. Sens jest dowodowy: kiedy klient kwestionuje rachunek, warsztat ma jego zgodę na piśmie, z datą.

Tej funkcji dziś nie mamy. Kosztorys u nas wyślesz i wydrukujesz, ale zgoda wraca do ciebie tak, jak wracała wcześniej — telefonem, mailem albo podpisem na wydruku. Jeżeli szukasz programu właśnie z tego powodu, jest to pierwsze pytanie, jakie warto zadać każdemu dostawcy. Nam też.

Zapisany czas i zamontowane części stają się pozycjami

Powód, dla którego szuka się warsztatowego programu do fakturowania, a nie dowolnego, jest jeden i jest nudny: żeby nie przepisywać.

Ta sama liczba przechodzi dziś w wielu warsztatach przez trzy miejsca — kartkę na desce rozdzielczej, zeszyt albo arkusz, na koniec program do faktur. Każde przepisanie jest okazją do przestawienia cyfry, a przestawienie widać najwcześniej u klienta.

U nas droga jest jedna. Robocizna zapisana na karcie zlecenia zamienia się w pozycję faktury według twojej stawki godzinowej; usługi ryczałtowe zostają ryczałtem. Części zdjęte z magazynu przy montażu trafiają na tę samą fakturę, z tego samego zlecenia. Nic nie wpisujesz drugi raz, bo nie ma drugiego miejsca do wpisania.

Warunkiem jest jedna liczba, którą trzeba mieć policzoną, a nie zgadniętą: stawka roboczogodziny. Jeżeli twoja pochodzi z porównania z sąsiadem, przelicz ją — mamy na to bezpłatny kalkulator, dostępny bez rejestracji, który przechodzi całą drogę od dni roboczych przez godziny produktywne i koszty aż do narzutu.

Reklamacja po roku: czym dysponuje warsztat

Spór o naprawę rzadko zaczyna się w tygodniu, w którym auto wyjechało z hali. Zaczyna się po kilkunastu miesiącach, tym samym objawem i pytaniem, co dokładnie zostało wtedy zrobione i co w tym aucie siedzi.

Rozstrzygają dokumenty, nie pamięć. Po naszej stronie zostaje to, co powstało w trakcie pracy: zlecenie z zakresem, zapisany czas, części zdjęte z magazynu razem z numerem katalogowym, faktura z tej samej ciągłej numeracji, zamknięta po wystawieniu. Wszystko to wisi przy pojeździe, a nie w segregatorze według dat — klient wraca z tym samym autem, więc otwierasz historię tego auta.

Druga strona reklamacji bywa droższa i częściej umyka. Gwarancję na część zgłasza się dostawcy, a dostawca chce faktury zakupu. Od 1 lutego 2026 faktury zakupowe przychodzą przez KSeF i ktoś musi po nie sięgnąć — to jest zadanie organizacyjne, nie techniczne. Część, do której nie da się odnaleźć faktury zakupu, jest częścią zapłaconą dwa razy: raz dostawcy, raz klientowi z własnej kieszeni.

Czego tu nie znajdziesz: terminów gwarancji i rękojmi ani tego, co w konkretnym sporze rozstrzyga polskie prawo. Nie sprawdziliśmy tego i nie zamierzamy zgadywać — to pytanie do prawnika albo do księgowości. Znajdziesz za to granicę po naszej stronie: zgody klienta na kosztorys nie zbieramy podpisem ani kodem SMS, więc dowód akceptacji zakresu prac powstaje tam, gdzie powstawał do tej pory.

Faktura korygująca i dlaczego numeracja nie znosi dziur

Faktura wystawiona jest u nas zamknięta. Poprawka nie nadpisuje oryginału — powstaje faktura korygująca z własnym numerem, a pierwotny dokument zostaje taki, jaki był. To nie jest surowość dla surowości: dokument, który da się po cichu zmienić, nie jest dowodem niczego.

Ciągła numeracja ma w polskich realiach dodatkowy, bardzo twardy powód. KSeF rozpoznaje duplikaty po danych biznesowych — NIP, rodzaj faktury i numer — a nie po sumie kontrolnej pliku. Powtórzony numer nie kończy się ostrzeżeniem, tylko odrzuceniem.

Dotyczy to również ciebie, mimo że to nie my wysyłamy: numer, który powstaje u nas, jest tym samym numerem, który potem gdzie indziej wchodzi do KSeF. Dwie równoległe numeracje — jedna w programie warsztatowym, druga w księgowości — to najprostszy sposób, żeby zderzenie nastąpiło w najgorszym możliwym momencie, czyli przy korekcie.

Wniosek praktyczny mieści się w jednym zdaniu: jeden zakres numerów i jedno miejsce, w którym powstaje. Ustal z księgowością, które to miejsce, zanim wystawisz pierwszą fakturę.

Numer KSeF i UPO muszą do ciebie wrócić

Kiedy faktura powstaje w jednym programie, a do KSeF idzie z drugiego, powstaje rozejście, którego nie widać pierwszego dnia. System nadaje fakturze numer KSeF, a wystawcy zwraca UPO — urzędowe poświadczenie odbioru, które trzeba pobrać i przechować.

Obie te rzeczy powstają poza naszym systemem. A potrzebne są po twojej stronie wtedy, gdy przychodzi rozliczanie płatności i monitowanie: żeby wiedzieć, która faktura naprawdę weszła do systemu, i żeby móc się na nią powołać.

Sposoby są dwa i oba działają, byle wybrać świadomie:

  • Rozliczaj płatności tam, skąd idą do KSeF — czyli w księgowości. U nas zostaje wtedy praca, części i historia pojazdu, a pieniądze mają jedno miejsce.
  • Rozliczaj u nas, a numer KSeF przenoś ręcznie jako notatkę przy fakturze. Działa przy kilkudziesięciu fakturach miesięcznie i przestaje działać, kiedy jest ich kilkaset.

Nazywamy to wprost, bo jest to cena naszego rozwiązania: faktura ewidencjonowana dwa razy — u nas dla zlecenia i historii, w księgowości dla skutku prawnego. Kto tej ceny płacić nie chce, powinien porównać nas z dostawcą wysyłającym do KSeF ze swojego programu i wybrać jego.

Stawka roboczogodziny jest w Polsce argumentem wobec ubezpieczyciela

W Niemczech stawka roboczogodziny jest wewnętrzną liczbą kalkulacyjną. W Polsce jest pozycją negocjacyjną wobec ubezpieczycieli przy likwidacji szkód — i dlatego dorobiła się osobnej instytucji.

Polska Izba Motoryzacji prowadzi „Kalkulator kosztu RBG”, zbudowany wspólnie z Vector Polska i BUH Consulting, i wydaje na jego podstawie certyfikat potwierdzający rzetelnie wyliczony koszt roboczogodziny. Cel podaje sama Izba: pozycja warsztatu w rozmowie z ubezpieczycielem.

Skala, na której toczy się ta rozmowa, wygląda tak — badanie MotoFocus na 757 przedstawicielach warsztatów, opublikowane 24 lipca 2024 roku: w małych miastach niecałe 150 zł za godzinę, w dużych blisko 40 procent warsztatów wycenia roboczogodzinę powyżej 200 zł. Duże warsztaty przekraczają 200 zł ponad dwa razy częściej niż małe. Najwyższe kwoty deklaruje zachód i centrum kraju, wyraźnie niższe południe i wschód.

Nasz kalkulator jest bezpłatny, działa bez rejestracji i pokazuje całą drogę do liczby: godziny produktywne, koszty, narzut. Certyfikatu Izby nie zastępuje — pokazuje wyliczenie i to, w którym miejscu jedno założenie decyduje o wyniku.

Gdzie w takim razie wysyła się fakturę do KSeF

Skoro nie u nas, to gdzie. Drogi są trzy i wszystkie trzy są tanie albo darmowe — to najlepiej ukryta wiadomość tego rynku.

  • Bezpłatne narzędzia Ministerstwa Finansów. MF odpowiada wprost, że płatny program nie jest potrzebny, a Aplikację Podatnika KSeF 2.0 nazywa pełnoprawną alternatywą dla dowolnego komercyjnego programu do fakturowania. Samo API KSeF nie kosztuje nic — nie ma opłaty za wywołanie ani za fakturę, są tylko limity częstotliwości.
  • Program księgowy, który już masz. inFakt i Fakturownia mają KSeF we wszystkich pakietach, także w najniższym; iFirma deklaruje pełną integrację w każdym pakiecie. U tych dostawców KSeF należy do rdzenia, a nie do listy dodatków.
  • Twoje biuro rachunkowe, jeżeli faktury i tak wychodzą stamtąd.

Warto przy okazji rozbroić liczbę, która krąży po rynku jako „miesięczny koszt KSeF”. Pochodzi ona z cennika dużego systemu ERP, w którym opłata za konektor rośnie wraz z liczbą dokumentów rocznie — a wolumeny, przy których osiąga tę wysokość, idą w dziesiątki tysięcy dokumentów. Warsztat z kilkuset fakturami rocznie stoi na najniższym szczeblu takiej skali, a u dostawcy chmurowego dla małych firm nie płaci za KSeF osobno w ogóle. Zanim więc krążąca kwota stanie się twoją, zadaj dwa pytania: czy KSeF jest w rdzeniu, czy jako moduł — oraz czy opłata zależy od liczby dokumentów.

Dlatego nasza granica nie jest dla ciebie kosztem rzędu kilkuset złotych. Jest kosztem podwójnego wpisania — i to jest jedyna rzecz, którą trzeba tu policzyć.

Co zostaje po fakturze — u nas i w KSeF

Faktura wystawiona jest u nas zamknięta: nie da się jej po cichu zmienić, a poprawka powstaje jako faktura korygująca z własnym numerem. To jest cała nasza część i mówimy o niej dokładnie tyle, ile jest.

W Polsce w 2026 roku skutek prawny faktury powstaje w KSeF, a nie w programie, który ją napisał. System nadaje jej numer KSeF i zwraca UPO — urzędowe poświadczenie odbioru, które trzeba pobrać i przechować. To UPO, a nie wydruk ani PDF, jest dowodem, że dokument w systemie jest.

Ponieważ faktur do KSeF nie wysyłamy, ani numer KSeF, ani UPO nie powstają u nas. U nas zostaje dokument, jego pozycje, zlecenie, z którego wyszły, i historia pojazdu — czyli to, czego potrzebujesz, gdy klient wraca po dwóch latach z tym samym autem i tym samym pytaniem.

Czego tu celowo nie znajdziesz: okresów przechowywania i przepisów o archiwizacji. Rozstrzyga o nich twoja księgowość, a my nie zamierzamy podawać liczb, których nie sprawdziliśmy. Pytanie, które warto zadać jej raz i zapisać sobie odpowiedź, brzmi: gdzie leży egzemplarz, na który powołamy się przy kontroli — i kto po niego sięga?

Konkrety

Częste pytania

Czy mogę też wystawiać faktury?

Tak. Faktury powstają bezpośrednio ze zlecenia — z ciągłą numeracją, z blokadą zmian, jako PDF i na życzenie jako plik XML w europejskim formacie EN 16931. Faktur do KSeF nie wysyłamy — to zostaje przy księgowości.

Co się dzieje po zgłoszeniu online?

Sprawa, kontakt i dane pojazdu mogą przejść dalej do przyjęcia, kalendarza i zlecenia — bez przepisywania do drugiego programu.

Oprogramowanie warsztatowe, które przyprowadza klientów.

Demo i dostęp działają przez SavePaper.work — platformę stojącą za Werkstattsystem.